Analiza: Ustawowa regulacja prawa petycji – narzędzie społecznej partycypacji

Zgodnie z ustawa konstytucją RP każdy ma prawo składać petycje, wnioski i skargi w interesie publicznym, własnym lub innej osoby za jej zgodą do organów władzy publicznej oraz do organizacji i instytucji społecznych w związku z wykonywanymi przez nie zadaniami zleconymi z zakresu administracji publicznej. Tryb rozpatrywania petycji, wniosków i skarg określa ustawa.

 

Pomimo upływu 15 lat konstytucyjna delegacja do wydania ustawy o petycjach nie została zrealizowana co uznać należy za poważną i nie znajdującą uzasadnienia lukę prawną. Szansą na zmianę tej sytuacji są zapowiedzi senatu wykonania ponownej inicjatywy ustawodawczej w tej sprawie.

 

Przyszła regulacja ustawowa trybu rozpatrywania petycji z jednej strony musi chronić konstytucyjne prawo petycji podmiotów, które w przyszłości będą je składać aby stały się one realnym i efektywnym narzędziem społecznej partycypacji w życiu publicznym, ale jednocześnie eliminować działania mające na celu destabilizację i blokowanie pracy instytucji, do których petycje są adresowane.

 

Rzeczywiste funkcjonowanie tej instytucji zależeć będzie od stopnia edukacji i świadomości społecznej. Działania informacyjne i edukacyjne powinny być kierowane zarówno do podmiotów uprawnionych do składania petycji w celu upowszechniania wiedzy i uświadomienia obywatelom ich praw, jak i potencjalnych adresatów petycji.

 

Prawo jednostki o długiej tradycji

Prawo petycji ma długą tradycję. Pierwsze formy tej instytucji odnaleźć można już w średniowiecznej Hiszpanii i Anglii. Prawna regulacja prawa petycji pojawiła się w XVII wieku a następnie w pierwszych konstytucjach nowożytnych – w pierwszej poprawce konstytucji Stanów Zjednoczonych w 1789, czy kolejnych konstytucjach francuskich (1791, 1793, 1799). W XIX i XX wieku stało się ono stałym elementem w ustawach zasadniczych i obecnie regulowane jest w konstytucjach większości państw demokratycznych jak również funkcjonuje w porządku międzynarodowym i europejskim.

 

W Polsce prawo petycji po raz pierwszy uregulowane zostało w okresie międzywojennym. Art. 107 Konstytucji Marcowej stanowi iż „obywatele mają prawo wnosić pojedynczo lub zbiorowo petycje do wszelkich ciał reprezentacyjnych i władz publicznych, państwowych i samorządowych.” W okresie PRL Konstytucja i inne akty nie wspominały już o petycjach, ale o skargach i wnioskach, które w doktrynie traktowane jednak były jako realizacja prawa petycji. Problematyka petycji jako środka o szczególnym charakterze podjęta została w latach 1990-tych w debacie nad nową konstytucją. Prawo składania petycji przewidywała większość projektów nowej konstytucji(1). Ostatecznie odnoszący się dziś do petycji artykuł 63 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej otrzymał brzmienie „Każdy ma prawo składać petycje, wnioski i skargi w interesie publicznym, własnym lub innej osoby za jej zgodą do organów władzy publicznej oraz do organizacji i instytucji społecznych w związku z wykonywanymi przez nie zadaniami zleconymi z zakresu administracji publicznej. Tryb rozpatrywania petycji wniosków i skarg określa ustawa.”

 

(1) Treść przepisów odnoszących się do petycji zawartych w poszczególnych projektach cytuje W.Orłowski, Prawo składania petycji, wniosków i skarg, [w:] Wolności i prawa polityczne, W.Skrzydło (red.), Kraków 2002, s. 155.

 

Czym jest petycja?


Obecnie obowiązująca regulacja prawna nie zawiera legalnej definicji petycji. W literaturze przedmiotu pojęcie to używane jest w różnych znaczeniach. Po pierwsze terminem tym określa się wszelkiego rodzaju pisma kierowane do władz publicznych. Przyjmując tak szeroką definicję petycji trzeba byłoby jednak uznać iż na gruncie konstytucji prawo petycji realizowane jest na przykład przez prawo do sądu (artykuł 45), wniesienia skargi konstytucyjnej (artykuł 79), zwrócenia się do RPO (artykuł 208), wykonanie obywatelskiej inicjatywy ustawodawczej (artykuł 118) prawo wyrażania poglądów oraz rozpowszechniania informacji (artykuł 54), zwracanie się z prośbami o interwencję do posłów i senatorów na podstawie ustawy wskazanej w artykule 106 Konstytucji czy też składanie skarg i wniosków w trybie przewidzianym w Kodeksie postępowania administracyjnego, mając na uwadze zasady racjonalnego ustrojodawcy, jak również historyczne umocowanie petycji, należy jednak przyjąć iż w kontekście artykułu 63 Konstytucji petycja powinna być rozumiana jako środek rodzajowo odrębny od skarg i wniosków, z którymi zestawiona została w tym samym przepisie.

 

Problem z jasnym zdefiniowaniem petycji wynika również z tego, iż charakterystyka konstytucyjna tych trzech instytucji jest taka sama w odniesieniu do podmiotów uprawnionych do jej wnoszenia, kręgu adresatów i chronionego interesu. Zapisów przebiegu dyskusji w czasie posiedzeń Komisji Konstytucyjnej Zgromadzenia Narodowego (KKZN) wyraźnie wynika, iż członkowie komisji postrzegali petycję jako wystąpienie zbiorowe, co jednak nie znalazło wyrazu w tekście Konstytucji. Pojęcia wniosku i skargi zdefiniowane zostały w k.p.a który przewiduje, iż przedmiotem wniosku mogą być „w szczególności sprawy ulepszenia organizacji, wzmocnienia praworządności, usprawnienia pracy i zapobiegania nadużyciom ochrony własności, lepszego zaspokojenia potrzeb ludności”, zaś przedmiotem skargi może być „w szczególności zaniedbanie lub nienależyte wykonywanie zadań przez właściwe organy albo przez ich pracowników, naruszenie praworządności lub interesów skarżących, a także przewlekłe lub biurokratyczne załatwianie spraw.” Petycja tradycyjnie miała natomiast bardziej ceremonialny charakter, oznaczając możliwość zbiorowych wystąpień obywateli w doniosłych sprawach publicznych, choć w świetle artykułu 63 petycje mogą być składane również indywidualnie w interesie własnym. W doktrynie wskazuje się, iż przedmiot petycji pozostawić powinien w ścisłym związku z jej celem, którym jest z skłonienie adresata do zajęcia konkretnego stanowiska lub podjęcia określonej decyzji, co odróżnia petycję od wniosku i skargi(2).

 

(2) R. Piotrowski, Konstytucyjne uwarunkowania prawa petycji oraz  pożądanych kierunków zmian legislacyjnych w tym zakresie, [w:] Prawo petycji w  ustawodawstwie polskim, Biuro Informacji i Dokumentacji, Dział Analiz i Opracowań Tematycznych Kancelarii Sejmu, Opinie i ekspertyzy OE-85, Warszawa 2008, s. 24; P. Winczorek, Komentarz do Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 2 kwietnia 1997 r. , Warszawa 2000, s.86.

 

Konstytucyjne prawo petycji

Konstytucyjne prawo petycji jest prawem politycznym, o czym świadczy jego umiejscowienie w systematyce Konstytucji, jak też jego publiczny charakter wynikający z artykułu 63 ustawy zasadniczej. Jako prawo polityczne powinno umożliwiać jednostkom współdziałanie w wypełnianiu funkcji publicznych. Prawo to ma charakter roszczeniowy gdyż wniesienie petycji obliguje adresata do jej rozpatrzenia, ustosunkowania się do przedmiotu i powiadomienia składającego petycję o swoim stanowisku. Co prawda, taki skutek petycji nie został wprost wskazany w Konstytucji, co proponowano w trakcie pracy KKZN.

 

Niemniej jednak wynika on z istoty tego prawa. Prawo petycji postrzegane jest również jako najbardziej powszechna i najłatwiejsza forma ochrony praw i interesów jednostki, zarówno własnych jak i cudzych. O jego randze świadczy to szczególna ochrona. Ograniczenia w zakresie korzystania z prawa petycji mogą być wprowadzone jedynie pod określonymi w artykule 31 ust.3 Konstytucji warunkami. Ponadto, Konstytucja wprost wskazuje w artykule 233, iż prawo to nie może być ograniczane w czasie stanu wojennego, wyjątkowego i klęski żywiołowej, tym samym zestawiając jest najważniejszymi prawami człowieka i obywatela, takimi jak prawo do poszanowania godności prawnej, ochrony życia, humanitarnego traktowania, wolności sumienia, religii, czy prawo do obywatelstwa polskiego.

 

Trzy istotne elementy petycji

Ustrojodawca wskazał 3 konstytucyjne elementy prawa petycji. Po pierwsze petycję stanowią rodzaj actio popularis a więc środka przysługującego każdemu – osobie fizycznej i prawnej, jak i jednostkom organizacyjnym nie posiadającym osobowości prawnej. Konstytucja nie zawiera w tym względzie żadnych ograniczeń, które spotkać można na przykład w Hiszpanii czy Niemczech, dopuszczając składania petycji zarówno indywidualnie jaki zbiorowo. Pomimo, że nie zostało to wyrażone wprost w ustawie zasadniczej, petycje zbiorowe mogą składać również grupy nieformalne jak na przykład mieszkańcy kamienicy czy grupa rodziców dzieci uczęszczających do tego samego przedszkola.

 

Po drugie petycje mogą być kierowane do wszelkich instytucji posiadających kompetencje w zakresie zadań publicznych. Krąg adresatów obejmuje wszystkie organy władzy publicznej funkcjonujące zarówno na poziomie centralnym jak i lokalnym bez względu na zakres ich funkcji, jak również inne podmioty wykonujące zadania zlecone z zakresu administracji publicznej, aczkolwiek pewne ograniczenia w tym zakresie wynikają z orzecznictwa Trybunału Konstytucyjnego, który wskazał iż prawo petycji nie może dotyczyć działalności orzeczniczej sądów(3).

 

Ostatnim elementem prawa petycji określonym w ustawie zasadniczej jest wskazanie, iż petycje mogą być składane w interesie publicznym, własnym lub innej osoby za jej zgodą. Trzeba w tym miejscu wyjaśnić, iż zgoda osoby trzeciej jest wymagana wyłącznie w przypadku gdy bezpośrednim celem petycji jest ochrona interesów konkretnej osoby. W przypadku gdy petycja składana jest w interesie ogólnym, na przykład osób niepełnosprawnych, mieszkańców danego miasta czy danej kamienicy, nie trzeba załączać zgody każdego podmiotu, którego interes indywidualny jest w ten sposób realizowany, co w przypadku dużych grup społecznych byłoby zresztą niewykonalne.

 

(3) Wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 16 listopada 2004 r., sygn. akt P 19/03.

 

Czego petycje mogą dotyczyć?

Przepisy konstytucyjne nie wskazują wprost, jakie kwestie mogą być przedmiotem petycji. Z charakteru petycji przecinek jako prawa politycznego wynika jednak, iż powinny one dotyczyć szeroko pojętych spraw publicznych. W doktrynie, za sprawy o charakterze publicznym uznaje się wszelkie działania lub zaniechania osób tworzących skład osobowy organów władzy publicznej, jak i tych osób, które w zakresie wynikającym z powierzenia lub porozumienia uczestniczą w procesie wykonywania powierzonych im zadań i kompetencji publicznoprawnych, zarówno w znaczeniu organizacyjnym, dotyczącym struktury podmiotów, organów, jak i pozostałych instytucji, materialnym, jak i formalnym(4).

 

(4) Zob. M. Jabłoński, K. Wygoda, Ustawa o dostępie do informacji publicznej – komentarz, Wrocław 2002, s. 17 i n.

Jaki jest skutek złożenia petycji?

Konstytucja nie określa skutku, jaki wywołuje wniesienie petycji. Petycje z natury swojej nie mają charakteru władczego. Z istoty tej instytucji wynika jednak, iż adresat petycji musi się z nią zapoznać i ustosunkować do niej, o czym zawiadomić powinien jej autora, aczkolwiek realizacja postulatów zawartych w petycji zależy wyłącznie od woli adresata. W zestawieniu z innymi środkami demokracji partycypacyjnej petycje są niewątpliwie narzędziem najsłabszym, nie oznacza to jednak, iż są instytucją nieskuteczną. Ich prawidłowe funkcjonowanie spełnia kilka funkcji – promuje bezpośrednie zaangażowanie społeczeństwa w sprawy publiczne wywołując debatę społeczną, jak również uwiarygadnia aktualne problemy i zwraca na nie uwagę mediów, a tym samym sygnalizuje instytucjom publicznym(5).

 

(5) G. Smith, Power Beyond the Ballot. 57 Democraatic Innovations from Around the World, Londyn 2005, s. 34.

 

Dlaczego potrzebna jest ustawa o petycjach?

Pomimo, że przepisy Konstytucji mogą być stosowane bezpośrednio, dla skutecznego korzystania z prawa do petycji niezbędne jest szczegółowe uregulowanie trybu składania i rozpatrywania, które to kwestie stanowią materię ustawową. Pomimo upływu 15 lat, zawarte w artykule 63 Konstytucji delegacja ustawowa nie została zrealizowana, co uznać należy za poważną, i nie znajdującą uzasadniania, lukę prawną.

 

Poza ustawową formą regulacji, treść Konstytucji nie przesądza natomiast, czy przedmiotowa materia uregulowana powinna zostać w odrębnym akcie prawnym, poświęconym wyłącznie petycjom lub łącznie regulującym wszystkie trzy wskazane w artykule 63 instytucje – petycje, skargi i wnioski, czy może odpowiednie przepisy należałoby wprowadzić do ustaw już obowiązujących w szczególności, alternatywą dla odrębnej ustawy mogło by być wprowadzenie przepisów dotyczących petycji do k.p.a. Artykuł 221 kodeksu już obecnie stanowi, iż „1. zagwarantowane każdemu w Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej prawo składania petycji, skarg i wniosków do organów państwowych, organów jednostek samorządu terytorialnego, organów samorządowych jednostek organizacyjnych oraz do organizacji społecznych realizowany jest na zasadach określonych przepisami niniejszego działu. 2 Petycje,  skargi i wnioski mogą być składane do organizacji i instytucji społecznych w związku z wykonywanymi przez nie zadaniami zleconymi z zakresu administracji publicznej. 3. Petycje, skargi i wnioski można składać w interesie publicznym, własnym lub innej osoby za jej zgodą”.

 

W kodeksowej regulacji prawa petycji brak jednak konsekwencji, gdyż w dalszej części przepisów działu VIII brak odwołania do instytucji petycji. Do petycji nie odnosi się również wydane na podstawie artykułu 226 k.p.a  rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 8 stycznia 2002 r w sprawie organizacji przyjmowania i rozpatrywania skarg i wniosków(6).

 

(6) Dz.U. 2002, Nr 5, poz 46.

 

Na tym tle rysuje się ogromna potrzeba przyjęcia odpowiedniej regulacji prawnej. Szanse na to dają zapowiedzi Senatu ponownego wniesienia do Sejmu projektu ustawy o petycjach. Projekt ten przygotowany został przez Senacką Komisję Praw Człowieka i Petycji jako odpowiedź na postulaty zgłaszane senatorom przez organizacje pozarządowe i co do zasady bardzo pozytywnie przyjęty został przez środowiska naukowe,  poselskie, samorządowe, jak i przez głównych zainteresowanych – społeczeństwo. Co więcej, Senat już w 2008 roku wprowadził do regulaminu Izby regulacje określające tryb rozpatrywania petycji składanych do tego organu.

 

Przygotowując projekt senatorzy współdziałali również z Ministerstwem Spraw Wewnętrznych i Administracji, które zaniechało prace nad zmianą k.p.a. w zakresie wprowadzenia do kodeksu regulacji dotyczących petycji i przekazało swój dorobek w tej materii do dyspozycji senatu. Projekt ustawy wniesiony został do Sejmu wiosną 2011, i po pierwszym czytaniu trafił do komisji, jednak prace nad nim przerwał koniec VI kadencji Parlamentu. Inicjatywę senatu ocenić należy bardzo pozytywnie, gdyż obecny brak szczegółowej regulacji prawnej określającej tryb postępowania z petycjami powoduje, iż korzystanie z Konstytucyjnie zagwarantowanego prawa petycji często nie może być skutecznie realizowane.

 

Konieczność ustawowej regulacji trybu rozpatrywania petycji podkreślają zarówno instytucje państwowe, jak i Najwyższa Izba Kontroli, Rzecznik Praw Obywatelskich,  jak i przedstawiciele samorządu terytorialnego. Prof. Irena Lipowicz podkreśla, iż petycja może stać się ważnym narzędziem służącym przełamaniu kryzysu zaufania społecznego dla instytucji publicznych, w tym parlamentu. Jest to bowiem instrument, który pozwoli obywatelom w szybki i spontaniczny sposób oddziaływać na procesy decyzyjne w parlamencie(7).

 

Przedstawiciele samorządu terytorialnego również popierają te inicjatywę, dostrzegając, iż petycja wpisuje się w model nowoczesnej administracji, gdyż będzie umożliwiać mieszkańcom uczestniczenie w decyzjach podejmowanych przez lokalne władze. Ważne jest jednak, aby ten kanał komunikacji pomiędzy społeczeństwem a władzą dostosowany był do obecnych warunków życia. Pozytywnym skutkiem petycji może być również utożsamianie się mieszkańców ze wspólnotą samorządową i rozwój partycypacji społecznej w życiu publicznym. Samorządowcy wskazują jednak, iż lokalne władze powinny zachować pewną autonomię w kształtowaniu sposobów tej partycypacji w swoich wspólnotach samorządowych dopasowując je do lokalnych potrzeb i warunków(8).

 

(7) Zob. Wystąpienie RPO prof. Ireny Lipowicz na seminarium „Prawo Petycji” w senacie RP w  dniu 27 czerwca 2012 r.

(8) Wystąpienie Marka Wójcika, Związek Powiatów Polskich na seminarium „Prawo Petycji” w  senacie  RP w dniu 27 czerwca 2012 r.

 

Potrzebna ustawa, ale jaka? Uwagi na tle senackiego projektu

Niewątpliwie postępowanie w sprawie ponownego wykonania inicjatywy ustawodawczej w sprawie projektu ustawy stanowi dobry moment, aby niektóre rozwiązania przemyśleć ponownie. Można na tym tle przedstawić też kilka postulatów de lege ferenda.

 

Dookreślając w przyszłej ustawie krąg podmiotów uprawnionych do składania decyzji warto byłoby wyraźnie wskazać dopuszczalność petycji zbiorowych na gruncie przepisów konstytucyjnych, pomimo, że nie zostało to wyrażone wprost, nie ulega wątpliwości, iż petycje mogą być składane zarówno indywidualnie, jak i przez nieformalne grupy osób. Z debat na temat prawa petycji wynika jednak, iż możliwość ta nie dla wszystkich jest oczywista.

 

Precyzyjne określenie przedmiotu petycji jest niezwykle istotne w celu odróżnienia tej instytucji od skargi i wniosku, które zdefiniowane zostały w k.p.a., również przez wskazanie ich przedmiotu. Zauważyć należy,  iż w świetle artykułu 63 Konstytucji rozróżnienie takie nie może być dokonane poprzez wskazanie podmiotu uprawnionego do wniesienia danego środka, jego adresata interesu, dla którego ochrony danych środek został podjęty. Sytuacja ta może spowodować, iż organ, który otrzyma pismo będzie miał problem z określeniem,  czy jest to petycja czy wniosek, a w związku z tym, czy wniesione pismo powinno być rozpatrywane w sposób określony w przepisach ustawy o petycjach czy działu ósmego k.p.a, szczególnie, iż zgodnie z artykułem 7 projektu, o tym, czy pismo jest petycją decyduje jego treść, a nie forma zewnętrzna.

 

Zaproponować można też odejście od zasady, iż petycje dotyczące spraw leżących w kompetencji kilku organów są rozpatrywane przez kilka podmiotów. W projekcie przyjęto, że w sytuacji, gdy petycja dotyczy kilku spraw podlegających rozpatrzeniu przez różne organy, adresat rozpatruje sprawy należące do jego właściwości, a pozostałe przekazuje do innych organów, zawiadamiając o tym składającego petycję. Rozwiązanie takie nie budzi wątpliwości prawnych,  jednak zastanowić się można, czy nie będzie powodowało problemów już na etapie stosowania ustawy.

Rozważyć można, czy nie byłoby lepsze wprowadzenie rozwiązania na wzór litewski , iż rozpatrzenie petycji następuje przez ten organ, którego zakres właściwości jest najszerszy w aspekcie terytorialnym i rzeczowym. Podmiot ten zawsze może przed ostatecznym rozpatrzeniem petycji zasięgnąć opinii ekspertów, czy też innych organów, co wyeliminuje ewentualne rozbieżności w sposobie rozpatrzenia sprawy, które mogą powstać w sytuacji, gdy ta sama sprawa rozpatrywana jest niezależnie przez kilka podmiotów.

 

Zastanowienia wymaga również rezygnacja z ustanawiania wyjątku od zasady dyskontynuacji prac parlamentu w odniesieniu do projektów ustaw wniesionych w wyniku rozpatrzenia petycji, przewidziana w artykule 16 projektu. O ile wyjątek taki jest w pełni uzasadniony w przypadku projektów wniesionych w ramach obywatelskiej inicjatywy ustawodawczej, to tu nie znajduje uzasadnienia.. Nie ma bowiem przeszkód, aby organ kolejnej kadencji ponownie wniósł projekt wynikający z uprzednio złożonych petycji. Może zdarzyć się również sytuacja, iż obliczu klęski wyborczej, posłowie przegranej partii będą składać petycje, a następnie w oparciu o nie przedkładać inicjatywy ustawodawcze.

 

Zasadnym byłoby natomiast utrzymanie wyjątku od zasady dyskontynuacji w odniesieniu do procedury rozpatrzenia wniesionych petycji, których nie zdąży rozpatrzyć adresat przed końcem kadencji. Kolejnym postulatem pod adresem przyszłej regulacji ustawowej jest zapewnienie skutecznej realizacji prawa petycji, czyli na przykład określenie jakie środki przysługują wnoszącemu, jeżeli organ we wskazanym w ustawie terminie nie ustosunkuje się do złożonej petycji. Zastanowić się również można nad zwiększeniem udziału autorów petycji w procesie ich rozpatrywania poprzez na przykład możliwość udziału w posiedzeniach organów je rozpatrujących.

 

Docenić natomiast należy gwarantowaną w projekcie transparentność postępowania w sprawie rozpatrzenia petycji, jak  również możliwość ich składania za pośrednictwem internetu, co w praktyce  może w dużym stopniu zwiększyć ich dostępność.

 

Ustawa i co dalej? Samo prawo nie wystarczy

 

Mówiąc o podmiotowym prawie do petycji nie można zapominać, iż jest ono skorelowane z odpowiednimi obowiązkami organów, do których petycje mogą być adresowane. Mogą się w związku z tym pojawić obawy, iż wejście w życie ustawy spowoduje masowy napływ petycji paraliżujący pracę lokalnych organów. Wydają się one jednak nieuzasadnione z kilku co najmniej powodów.

Po pierwsze, jako instrument nie władczy i rozpatrywany zaocznie, pedycje mogą być postrzegane przez mieszkańców jako narzędzie mniej efektywne niż inne formy lokalnej partycypacji, takie jak referendum lokalne, czy bezpośrednie spotkania z przedstawicielami władz.

 

Po drugie, projekt zawiera regulacje, które pozwalają skutecznie radzić sobie z przejawami pieniactwa, czy masowym zalewem organu petycjami, takie jak stosunkowo długie terminy na rozpatrzenie petycji, wprowadzenie odrębnej regulacji petycji wielokrotnej, możliwość pozostawienia petycji bez rozpoznania, wyraźne dopuszczenie rozpatrywania petycji przez wskazane w statucie komisje, wyłączenie zasady skargowości, czy dopuszczenie internetu, jako środka komunikowania się ze składającym petycję.

 

Po trzecie, pokrewne petycjom prawo składania wniosków i skarg, uregulowane w k.p.a., funkcjonuje w Polsce już od dawna, głównie na poziomie lokalnym. Krąg adresatów petycji, wniosków i skarg, jak również krąg podmiotów uprawnionych do ich składania, uregulowany został w Konstytucji w identyczny sposób. Dane na temat korzystania przez obywateli z tych środków jednoznacznie wskazują, iż instytucje te nie są nadużywane.

 

Po czwarte, obaw takich nie potwierdzają też doświadczenia innych państw, w których petycje funkcjonują od dawna. W Bułgarii, Rumunii , na Słowacji, Łotwie, czy Węgrzech obywatele z prawa petycji korzystają w umiarkowany sposób. Niemniej jednak, przyszła regulacja ustawowa trybu rozpatrywania petycji z jednej strony musi chronić konstytucyjne prawo do petycji podmiotów, które w przyszłości będą z petycjami występowały, aby stały się one realnym i efektywnym narzędziem społecznej partycypacji w życiu publicznym, ale z drugiej strony przepisy proceduralne dotyczące na przykład kontroli wstępnej petycji powinny być tak skonstruowane, aby wyeliminować działania mające na celu destabilizację i blokowanie pracy instytucji, do których petycje są adresowane.

 

Nie można mieć jednak złudzeń, iż niezależnie od tego jak dobrze, w znaczeniu proobywatelsko, prawo petycji zostanie uregulowane, rzeczywiste funkcjonowanie tej instytucji zależeć będzie od stopnia edukacji i budowy świadomości społecznej na jego temat. Ponadto, jeżeli obywatele nie uwierzą w efektywność narzędzia, jakim jest prawo petycji, nie będą z niego korzystać. Działania informacyjne i edukacyjne powinny być kierowane zarówno w odniesieniu do podmiotów uprawnionych do występowania z petycjami w celu upowszechniania wiedzy i uświadomienia obywatelskich spraw, jak również do potencjalnych adresatów petycji – organów publicznych, szczególnie funkcjonujących na szczeblu lokalnym.

 

Autor: dr Anna Rytel-Warzocha

Jest doktorem nauk prawnych, adiunktem w Katedrze Prawa Konstytucyjnego i Instytucji Politycznych Uniwersytetu Gdańskiego. W swojej pracy naukowej skupia się przede wszystkim na problematyce instytucji demokracji bezpośredniej partycypacyjnej, zarówno na szczeblu lokalnym, krajowym, ponadnarodowym, jak również zagadnieniach gwarancji konstytucyjności i legalności prawa.